Nazywam się
Connie Middleford, córka Steve’a i
Harriet Middlefordów. Nasz ród jest znany już od XIX wieku. Nasi
przodkowie podobno już od wieku zamieszkiwali w posiadłości mieszczącej się w
Anglii. I właśnie tam wybieramy się we wakacje. Ojciec jest fanatykiem historii
naszej rodziny, dlatego z chęcią zamieszka w budynku, gdzie przebywali jego
przodkowie. Ja także nie mogę się doczekać. Z całego rodu Middlefordów
zainteresowała mnie jedna osoba, łudząco podobna do mnie. Jej imię brzmi
Elizabeth. W kronikach mało o niej wiadomo, dlatego chcę zgłębić jej historię.
To że wyglądamy tak samo to nic nadzwyczajnego, mówi mój tata. Raz na jakiś
czas rodzi się osoba identyczna do swojego przodka. Dlatego nie przejmowałam
się wyglądem, a raczej pogłoskami o jej miłości do niejakiego Ciela
Phantomhive. Ale wszystko od początku.
Jako, że wdałam się w tatę, kochałam studiować kroniki dziejów naszego rodu. Czytając już 2 księgę z rzędu, natrafiłam na zapisek o Elizabeth Middleford. Była to córka Frances i Alexis’a Middlefordów, a także kuzynka i narzeczona Ciela Phantomhive. Nie znam rodu Phantomhive’ów, ani osoby, która ma tak na nazwisko. Moja teoria jest taka, że ten ród skończył się właśnie na narzeczonym Elizabeth. Ich miłość jest znana jako ‘’fatum demona’’, a przynajmniej tak pisze w kronice. Ciel, według zapisków, sprzedał swą duszę demonowi Sebastianowi Michaelisowi, ale po komplikacjach sam się stał tą istotą. A ponieważ demony są nieśmiertelne, Michaelis został związany z Cielem na wieczność. Chłopiec więc postanowił odejść. Zostawił wszystkim znajomym kartkę z informacją, że nie żyje i słuch po nim zaginął. I tak oto zrozpaczona Elizabeth żyła w smutku i żałobie, aż śmierć ją w młodym wieku zastała. I jak się okazało – nikt nie zna przyczyny jej zgonu. Autorem tego wpisu jest niejaka Paula. Nie znałam jej, nie było o niej wzmianki w żadnej z kronik.
Jako, że wdałam się w tatę, kochałam studiować kroniki dziejów naszego rodu. Czytając już 2 księgę z rzędu, natrafiłam na zapisek o Elizabeth Middleford. Była to córka Frances i Alexis’a Middlefordów, a także kuzynka i narzeczona Ciela Phantomhive. Nie znam rodu Phantomhive’ów, ani osoby, która ma tak na nazwisko. Moja teoria jest taka, że ten ród skończył się właśnie na narzeczonym Elizabeth. Ich miłość jest znana jako ‘’fatum demona’’, a przynajmniej tak pisze w kronice. Ciel, według zapisków, sprzedał swą duszę demonowi Sebastianowi Michaelisowi, ale po komplikacjach sam się stał tą istotą. A ponieważ demony są nieśmiertelne, Michaelis został związany z Cielem na wieczność. Chłopiec więc postanowił odejść. Zostawił wszystkim znajomym kartkę z informacją, że nie żyje i słuch po nim zaginął. I tak oto zrozpaczona Elizabeth żyła w smutku i żałobie, aż śmierć ją w młodym wieku zastała. I jak się okazało – nikt nie zna przyczyny jej zgonu. Autorem tego wpisu jest niejaka Paula. Nie znałam jej, nie było o niej wzmianki w żadnej z kronik.
Ta historia
jest tak niedorzeczna, że zrobię wszystko, by odkryć co naprawdę się wydarzyło
w XIX wieku. Za wszelką cenę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz